„Perła Spisza” im. Mieczysławy Faryniak oficjalnie otwarta i poświęcona!

To, że udało się nam wybudować i oddać do użytku to nowe przedszkole, dla mnie osobiście jest cudem – podkreślała w niedzielę 3 października dyrektorka nowo otwartej placówki s. Łucja Poręba. – A wybór patronki był oczywisty. To musiała być Mieczysława Faryniak.

A wszystko zaczęło się w sierpniu 2018 r., a właściwie to nawet rok wcześniej. Matką generalną Zgromadzenia Sióstr Niepokalanego Poczęcia NMP była wówczas s. Wawrzyna Chwedoruk i to ona przychylnym okiem spojrzała na potrzeby rezydujących w Dursztynie niepokalanek. – Siostry zgłaszały mi, że działające od 1975 r. przedszkole jest ciasne, że mało w nim miejsca i że dawno już nie spełnia zaostrzających się przepisów oświatowych i budowlanych – tłumaczyła s. Wawrzyna. Jak podkreślała, właściwie to nie było już na co czekać, bo s. Jolancie, s. Mariannie i s. Łucji groziło zamknięcie placówki.

I tak z duszą na ramieniu, ale też z wielkim podnieceniem dokładnie przed trzema laty mieszkające na Skałce siostry rozpoczęły swoją budowę. – Wiedziałyśmy, że będzie trudno, ale liczyłyśmy na to, że z Boską i ludzką pomocą się uda – podkreślały. Proces budowy – jak można się było spodziewać – był żmudny. Nie zabrakło trudności, problemów, kłopotów finansowych, poszukiwania darczyńców, sponsorów i chodzenia po urzędach. – Największe wsparcie dostałyśmy z naszego Domu Generalnego w Szymanowie. Ale pomagały też instytucje, firmy, mali przedsiębiorcy, a także osoby prywatne – wyliczała s. Łucja. To, co według niej ewidentnie jest jednak fenomenem, to zaangażowanie dursztyńskich duszpasterzy na czele z o. Józefem Kiełbasą, którzy nie tylko służyli im pomocą i radą, ale też imali się prac fizycznych. Dużym wsparciem byli też siostrom dursztyńscy strażacy, rodzice dzieci chodzących do przedszkola, którzy kwestowali i podejmowali się różnych robót, sołtys wsi Stanisława Sołtys i władze nowotarskiej gminy. – Sierpień tego roku to był prawdziwy maraton. Musiałyśmy uzyskać wszystkie pozwolenia, zrobić wszystkie odbiory, by wystartować z nauką dokładnie 1 września – podkreślała z dumą  s. Łucja.

Uroczystość oficjalnego otwarcia i poświęcenia „Perły Spisza” im. Mieczysławy Faryniak, bo taką nazwę i taką patronkę otrzymało nowo wybudowane przedszkole, odbyła się w niedzielę 3 października. Mszy św. koncelebrowanej przewodniczył o. Nikodem Gdyk – komisarz Ziemi Świętej, a wraz z nim odprawiali: obecny proboszcz o. Józef Kiełbasa, były proboszcz Dursztyna o. Bonawentura Nosek, dawni wikariusze Dursztyna o. Bartosz Prusiewicz, o. Damian Bieńkowski i o. Kamil Szadkowski, dursztyński rodak o. Kamil Łętowski, były prowincjał o. Wacław Michalczyk, misjonarz w Kamerunie o. Janusz Madej i o. Mariusz Tabor z Wieliczki. Na placu przed nowo wybudowanym przedszkolem pobłękitniało też od uroczystych, niebieskich płaszczy niepokalanek. Zjechały siostry z Szymanowa, Nowego Sącza i Warszawy na czele z obecną matką generalną s. Marią Leticią i byłą przełożoną s. Wawrzyną. W sprawowanej w tym dniu liturgii czynnie uczestniczyli też rodzice przedszkolaków i ich pociechy.

W swojej homilii o. Nikodem nawiązał do charyzmatu bł. matki Marceliny Darowskiej – założycielki zgromadzenia sióstr niepokalanek, łącząc go płynnie z dziełem zapoczątkowanym w Dursztynie przez Mieczysławę Faryniak. Mówił o „Aniołkach” prowadzonych przez Panią Miecię, jej przynależności do świętującego 800-lecie istnienia III Zakonu Franciszkańskiego, podkreślił też, że za niespełna 2 miesiące, bo 13 grudnia b.r. minie 30 lat jak Mieczysława Faryniak przekazała Skałkę niepokalankom. – Ona sama mawiała, że w wodach Bałtyku wyłowiła nie bursztyn, ale Dursztyn – przypomniał ten zapis z pamiętnika Pani Mieci. To, co wymaga jeszcze osobnego podkreślenia, to starania o rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego Mieczysławy Faryniak na szczeblu diecezjalnym. Trwają prace nad zgromadzeniem jej obszernego dorobku literackiego i nad udokumentowaniem jej bogatej sylwetki duchowej.

Tuż po zakończeniu Eucharystii i po tym, jak cieszące się z nowiutkiej, przestronnej placówki maluchy wypuściły do nieba czerwone baloniki, o. proboszcz w otoczeniu swoich współbraci dokonał uroczystego poświęcenia przedszkola. I choć wiele zostało jeszcze do zrobienia, bo wykończenia wciąż wymaga piętro, poddasze i najbliższe otoczenie budynku, to delikatne piękno już oddanych pomieszczeń i sal daje nadzieję na pomyślną przyszłość. – Z całą resztą musimy jeszcze poczekać. Najważniejsze na ten moment były dzieci i to, żeby jak najszybciej mogły uczyć się w dobrych warunkach – tłumaczy kolejność zdarzeń przełożona dursztyńskich niepokalanek s. Jolanta Śląska.

Tę radosną dla Skałki niedzielę zakończył festyn dla wszystkich mieszkańców. Były tańce, zabawy, smaczny poczęstunek, zatańczył też zespół „Honaj”.

Zdjęcia: Krystyna Waniczek i Jakub Świst

Facebook Comments

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*


9 + 8 =

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.