Czy strach, nienawiść i obojętność mogą prowadzić aż na krzyż – a miłość i nadzieja dać nowe życie? W piątkowy wieczór nasz kościół stał się miejscem niezwykłego spotkania z emocjami Jezusa, które – ożywione na oczach wiernych – zmusiły do bolesnego, ale potrzebnego rachunku sumienia.
W piątkowy wieczór 27 marca o godz. 20:00 w naszym kościele parafialnym odbyła się niezwykła Droga Krzyżowa w reżyserii s. Łucji Poręby. Nabożeństwo wyróżniało się głęboką formą przekazu, w której centralnym motywem stały się emocje towarzyszące Jezusowi podczas Jego drogi na Golgotę – ukazane w sposób symboliczny i poruszający.
Rozważania rozpoczęły się od słów pieśni „To nie gwoździe Cię przybiły, lecz mój grzech”, które wprowadziły wiernych w atmosferę skupienia i refleksji. Już na początku s. Łucja zaprosiła uczestników do osobistego przeżycia tej drogi – z całym bagażem codziennych emocji: radości, smutku, miłości czy zranień.
Każdej z czternastu stacji towarzyszył fragment filmu „Pasja” w reżyserii Mela Gibsona, którego realistyczne i poruszające sceny cierpienia Jezusa stanowiły tło dla dalszych rozważań. Po każdej projekcji zza kotary wyłaniała się postać – uosobienie konkretnej emocji. Prowadząca pytała ją: „Kim jesteś?”, a odpowiedź wprowadzała wiernych w głębię danej stacji.
Emocje zostały spersonifikowane i wyraźnie podzielone – te dobre, takie jak miłość, nadzieja czy czułość, reprezentowały osoby ubrane na biało, natomiast emocje negatywne, jak strach, nienawiść czy obojętność – postacie w czerni.
W kolejnych stacjach pojawiały się m.in.:
- strach – obecny przy skazaniu Jezusa, ale także w sercu Piłata,
- ufność – gdy Jezus bierze krzyż na swoje ramiona,
- szyderstwo – towarzyszące pierwszemu upadkowi,
- czułość – podczas spotkania z Matką,
- współczucie – w postawie Szymona z Cyreny,
- odwaga – ukazana przez Weronikę,
- nienawiść, żal, obojętność, poniżenie – kolejne trudne doświadczenia tej drogi,
- a także miłość, wiara, milczenie i nadzieja – prowadzące do jej kulminacji i sensu.
Każda emocja stawała się punktem wyjścia do osobistego rachunku sumienia. S. Łucja kierowała do wiernych pytania, które zmuszały do refleksji nad własnym życiem: o strach, który paraliżuje decyzje, o brak współczucia, o łatwość oceniania innych, ale też o zdolność do miłości, przebaczenia i nadziei.
Szczególnie poruszającym momentem była XI stacja, w której przemówiła miłość – ukazana jako siła, która doprowadziła Jezusa aż na krzyż i pozostała z Nim do końca. Z kolei w ostatniej stacji pojawiła się Nadzieja, przypominając, że grób nie jest końcem, lecz początkiem nowego życia.
Na zakończenie głos zabrał proboszcz o. Paweł, który przywołał słowa papieża Franciszka: „Are you ready?” – zachęcające do zejścia z „wygodnej kanapy” i podjęcia realnych kroków w stronę wiary. Następnie poprowadził modlitwę, dzięki której uczestnicy mogli uzyskać odpust zupełny.
Nabożeństwo zakończyło się gromkimi brawami dla s. Łucji oraz wszystkich zaangażowanych w przygotowanie wydarzenia, w tym: Bożeny i Piotra Perkowskich, Elżbiety Waksmundzkiej, Piotra Cudzicha, Edyty Knurowskiej i wielu innych. Warto podkreślić, że na tę wyjątkową Drogę Krzyżową przybyli również mieszkańcy Krempach i okolicznych miejscowości.




































































Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!