Festyn zorganizowali już po raz 14. Tym razem zbierali na kościół.
I choć pogoda straszyła burzą i deszczem, to zaplanowana na niedzielę 23 lipca impreza się odbyła. Punktualnie o godz. 14 sołtys wsi Józef Pietraszek otworzył w amfiteatrze w Łęgu 14. Krempaski Festyn. Wśród zaproszonych gości powitał m. in. wójta gminy Nowy Targ Jana Smarducha, ks. proboszcza Dariusza Ostrowskiego, prezesa Wspólnoty Urbarialnej Dariusza Kalatę, a potem szybko przeszedł do rzeczy.
– Widzicie, że od kilku dni trwają prace przy kościele św. Walentego, na którym wymieniamy pokrycie dachu. Ktokolwiek chciałby wesprzeć nas w tym kosztownym dziele, niech zakupi okolicznościowe cegiełki – apelował.
Chętnych do zakupienia tychże nie brakowało, zwłaszcza, że krempaszanie dobrze znają wartość zabytkowego, stojącego na cmentarzu parafialnym kościoła. W jego wnętrzu zachwyca zwłaszcza rzadkiej urody sklepienie w całości wypełnione gipsowymi ornamentami.
– Konieczność wymienienia blachy na dachu wyszła przy okazji załatwiania formalności związanych z dobudowaniem do kościoła kaplicy przedpogrzebowej – wyjaśniał sołtys Pietraszek. – To wtedy konserwatorzy zabytków stwierdzili, że już najwyższy czas podjąć te kroki.
Cel charytatywny pięknie wplótł się więc w doroczną zabawę krempaszan. Na deskach ich leśnej sceny wystąpiły zespoły regionalne, zagrała orkiestra dęta. Prócz tańców ludowych zaprezentowano też tańce nowoczesne. Zrobiły to Karmelki z WDK i zaproszona na ten dzień grupa taneczna z Tylmanowej. Były też popisy wokalne w wykonaniu najmłodszych solistek i męskiej grupy śpiewaczej, humorystyczny skecz O Arafacie w wykonaniu krempaskich gospodyń i wiele wesołych konkursów. Dojenie sztucznej krowy, przewożenie partnera furikiem, wiązanie krawatu czy piłowanie drzewa na czas wzbudziły najwięcej emocji.
I jak to przy tej okazji bywa, na festynie pojawili się też mieszkańcy okolicznych wiosek. Nie zabrakło dursztynianów, bielanów, a nawet mieszkańców Cichego.
Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!